Wspólnota w mediach społecznościowych

emmanuelwlodawa@op.pl

ul. Klasztorna 7

22-200 Włodawa

Kontakt

Owocem zaś Ducha jest:

CIERPLIWOŚĆ  (Ga 5, 22)

 

Obmyj, co nieświęte,

Oschłym wlej zachętę,

Ulecz serca ranę!

 

Życie chrześcijanina to nieustanna walka (por. 1 P 5, 8).

Co gorsza, ataki przychodzą aż z trzech stron. Pierwszym

nacierającym jest szatan: „Nieprzyjacielem, który posiał

chwast, jest diabeł” (Mt 13, 39). Drugi przeciwnik jest

mniej natarczywy, przez co bardziej niebezpieczny – to

świat: „A świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata”

(J 17, 14). Niemniej najprzebieglejszym wrogiem jest niestety

nasze ciało, od którego nie możemy się oderwać. Ono

właśnie powoduje ten bolesny dysonans z duchem: „Nie

ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie”

(Ga 5, 17).

 

   Duch Święty nie zostawia nas jednak samym sobie, lecz

uzbraja nas w trójnasób. Wlewa On w nas trzy potężne dary,

cnoty teologalne. Wiara sprawia, że zamykamy oczy na pokusy

szatana; nadzieja istnienia świata niebieskiego znieczula

nas na powaby świata doczesnego; miłość zaś uczula

nas na potrzeby innych, dzięki czemu zapominamy o sobie.

 

   Zastanówmy się dziś, w jakie nasze słabe punkty

uderza trzech nieprzyjaciół, i jakie praktyczne środki zaradcze

objawia nam Duch Święty, byśmy nasze bitwy znosili

z cierpliwością.

 

Nowe narodzenie z Ducha.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości, że o szczęściu i pełni życia człowieka nie decydują naturalne narodziny z rodziców, lecz nowe narodzenie z Ducha Świętego. Człowiek wyposażony tylko w dary naturalne – inteligencję oraz talenty – bez mocy i prowadzenia Ducha Świętego nie osiągnie pułapu mądrości Bożej. Nie osiągnie też pokoju serca, radości życia, doświadczenia pełnej miłości, czyli cech, które pochodzą od Ducha Świętego. Wielu ludzi – począwszy od niskiego szczebla społecznego aż do tzw. elit – nie potrafi żyć. Poddają się zewnętrznym impulsom i modom albo popadają w ogłupiający rytm zaspokajania chwilowych potrzeb i bodźców. Człowiek, który narodził się z Ducha Świętego, wyróżnia się duchowością, trzeźwością myślenia, a także życiową mądrością. „Nowy człowiek” Ducha nigdy nie będzie poświęcał siebie ani swego zdrowia rzeczom, nie będzie ich ubóstwiał, ponieważ ma łaskę wewnętrznego panowania nad nimi. W życiu takiego człowieka działanie Ducha Świętego wyróżniają następujące cechy: pokój, radość, miłość, dobroć, cierpliwość, łagodność, opanowanie, uprzejmość itp. Nowy człowiek Ducha jest wolny od nienawiści, zazdrości, pogoni za zaszczytami; nie skupia się na krzywdach, ani nie ma skłonności do narzekania. Jest po prostu wolny od przywiązania do tego, co śmiertelne i nietrwałe. Dlatego cechuje go stateczność oraz dystans w stosunku do propozycji płynących ze świata. O tym, że istnieją dwa etapy i dwie płaszczyzny życia, przekonuje sam Chrystus. Wskazuje On, że nowe narodzenie (por. J 3, 3) jest konieczne, bo dopiero po nim następuje etap prawdziwego i spełnionego życia. W rozmowie z Nikodemem Chrystus używa symboliki narodzin naturalnych – powszechnych, by przeciwstawić je narodzinom w Duchu jako równie powszechnemu początkowi życia Bożego (por. J 3, 1-21). Tłem tej doktryny jest powszechny stan upadku człowieka, stąd wyłania się konieczność odrodzenia w Duchu Świętym każdej osoby na świecie. Używając porównania właściwego dla współczesnej mentalności powiedzielibyśmy, że odrodzenie polega na tym, iż Duch Święty wpaja w człowieka nową osobowość: choć zewnętrznym wyglądem osoba ludzka prawie się nie zmienia, zmianie ulega jej odniesienie do Boga, do ludzi, świata materialnego oraz do samej siebie. Chrześcijanin staje się nowym stworzeniem na wzór Nowego Adama – Chrystusa. W związku z tym Chrystus powiedział: „Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić”. W tym samym celu mówił też: „To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem” (J 3, 6. 7). Ludzkie zrodzenie rozpoczyna życie naturalne skażone grzechem pierworodnym, a odrodzenie w Duchu oznacza włączenie w życie Boga, które jest całkowicie obce człowiekowi „naturalnemu”. Ponad 85 fragmentów Nowego Testamentu dotyczy faktu przekazania boskiego życia przez Chrystusa. On sam głosił tę prawdę m.in. w słowach: „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie, i miały je w obfitości” (J 10, 10). Po ziemskim narodzeniu człowieka czeka śmierć, a po nowym narodzeniu rozpoczyna się życie wieczne: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Piotr natomiast tak opisuje chrześcijanina: „Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa” (1 P 1, 23). Żadna zmiana nie jest tak głęboka i dalekosiężna, jak narodzenie człowieka do rzeczywistego, synowskiego związku z Bogiem. To jest główny cel posłannictwa, jakie spełnił Syn wobec ludzkości w imieniu Ojca. Prolog Ewangelii według św. Jana stwierdza, że ludzie znaleźli się w zasięgu doświadczenia nowego życia dzięki inicjatywie Trójcy Świętej: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” (J 1, 12-13). Narodzić się z Boga znaczy: być wszczepionym w Boga i Jego życie przez Ducha Świętego. Odrodzeni są prawdziwie dziećmi Bożymi. U św. Pawła ta sama rzeczywistość jest określana jako „odrodzenie” i „odnowienie”. W Liście do Tytusa stwierdza on, że nie jesteśmy w stanie uzyskać zbawienia na podstawie naszych prawych uczynków, lecz dzięki miłosierdziu Boga: „Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego” (Tt 3, 4-6). Z kontekstu dowiadujemy się, że odrodzenie, które dokonuje się w chrzcie mocą Ducha, sprawia, iż stajemy się (rodzimy się na nowo) synami i córkami Boga. Jest to proces konieczny, aby chrześcijanin duchowo i moralnie mógł żyć nowym życiem pośród świata, wyzwalając się z tego, czym świat i grzech go dotąd zniewalał. Kluczowym słowem dla nauki o Duchu Świętym u św. Pawła jest drugi termin – „odnowienie”. Został on utworzony przez Apostoła i stał się jego ulubionym słowem. Zarówno rzeczownik, jak i czasownik oznaczają coś więcej niż odrodzenie. W pismach Pawła pojawiają się one zawsze, gdy chodzi o rozwój życia chrześcijanina w następstwie chrztu w mocy Ducha. Człowiek wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień (por. 2 Kor 4, 16), ma chodzić w nowości życia (por. Rz 6, 4) oraz odnawiać się duchem w myśleniu i stawać się nowym człowiekiem (por. Ef 4, 23; Rz 12, 2). Chrześcijanin powinien też zwlekać z siebie starego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekać się w nowego i odnawiać ku głębszemu poznaniu Boga (por. Kol 3, 10). Duch Święty jest sprawcą i odrodzenia, i następującego po nim odnowienia życia chrześcijańskiego, dlatego oba terminy muszą być wyjaśniane łącznie. Wśród współczesnych chrześcijan coraz częściej brakuje znamion życia odrodzonego w Duchu Świętym. Powód tego stanu rzeczy jest jeden. Doktryna o odrodzeniu wyklucza automatyzm, a zakłada udział w życiu Boga przez nawiązanie osobistej relacji z Duchem Świętym. Dzięki Bogu jest jeszcze wielu katolików, którzy kochają Ducha Świętego i wierzą w Jego codzienną obecność. Oni wszyscy doświadczyli tego, jak życie zmienia się na lepsze, gdy podda się je Duchowi Świętemu i Jego codziennemu prowadzeniu.

20 stycznia 2021

Dziewięciodniowe rozważania o Duchu Św. - Dzień 4

Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym

"EMMANUEL"

ul. Klasztorna 7, 22-200 Włodawa 

emmanuelwlodawa@op.pl